Sprzęt radiowy – mini historia

Moje radia                             

Jak widać na poniższym zdjęciu dysponuję już dość „starym” sprzętem na pasma KF, co chyba widać na zdjęciach ;-))

Yaesu FT-1000D

Moc 200 Watt, automatyczna skrzynka antenowa, wbudowany zasilacz, sporo filtrów, dwa niezależne odbiorniki, pasma 160, 80, 40, 30, 20, 17, 17, 12, 10. Co istotne może pracować w paśmie 5 MHz (czekamy kiedy nam udostępnią)

Dzięki koledze Janowi SP5BHY zdobyłem informacje gdzie prawdopodobnie mam błąd w komunikacji radia z komputerem CAT i po skonsultowaniu tego z Ryszardem SP3CHT udało się całość odpalić. Oczywiście nie było to tak od razu gdyż do tego podłączenia trzeba zrobić CAT z pewną modyfikacją (nie podejdą CAT-y od FT-897 itp) i dzięki koledze Ryszardowi jestem posiadaczem takiego „ustrojstwa” które działa jako sterowanie i równocześnie modem do różnych emisji cyfrowych. Całość jest połączona do komputera via USB. Więcej o tym interfejsie można przeczytać na stronie kolegi SP3CHT – polecam !

Interface MUSB2232FKA2

Poniżej ustawienia CAT do współpracy radia FT-1000D z oprogramowaniem komputerowym. Oczywiście musimy wiedzieć na jakim porcie COM mamy dostęp do CAT i wybieramy go. To jest jedyna opcja z poniżej zamieszczonego obrazka którą należy dostosować do bieżących ustawień we własnym komputerze.

Tu można zobaczyć kilka fotek przedstawiających wnętrze FT-1000D.

Dodatkowo posiadam magnetofon DVS-2 bardzo przydatny 🙂 (instrukcja DVS-2)

Jako że bardzo lubię różnego rodzaju wycieczki, szukałem radia mającego VHF/UHF, a przy okazji może coś więcej. Wybór padł po różnych testach na mobilnego FT-857D, który obecnie jest w domu jako radio na wyższe pasma. W samochodzie od sierpnia 2008 mam FT-8800 i antenę Nagoya NL-770R.

W grudniu 2008 roku sprzedałem radio FT-857D i nabyłem FT-897D. Okazało się iż w domu takie urządzenie spełnia na dzień dzisiejszy moje oczekiwania dotyczące wyższych pasm. Będę na nim pracował na pasmach: 10, 6 i 2m, a podczas wypadów w terenowe QTH również na pozostałych.

Poniżej urządzenia z których korzystam sporadycznie. W zasadzie to już urządzenia historyczne 🙂

———————————————————

Kiedyś tego używałem

– REXON RL-102 – pierwsze moje radio zakupione niedługo po uzyskaniu licencji w grudniu 1996 roku.
Radio ręczne, trzy poziomy mocy: 1/2,5/5 Watt, pełne pasmo 2m niestety nie mam do niego płytki z CTCSS-em.

– „stacjonarny” RADMOR 3001 – 10 wat mocy, radio kwarcowe – 10 kanałów w tym przemienniki i simpleksy.

– przenośne RADMOR 315 – trzy obsadzone kanały: dwa przemienniki i lokalny „325”. Moc ok 0,5 wata.

– kolejny zestaw to PRESIDENT LINCOLN + TRANSVERTER na 6m. Urządzenie dawało ok 12 wat mocy w paśmie 50 MHz na którym zrobiłem tylko 50 podmiotów w tym Australię, USA i takie tam 😉

– Samochodowy duobander (w zasadzie tribander) KENWOOD TM-741A.
Radio otrzymałem mocno sfatygowane co widać na zdjęciu. Pracowało jakiś czas i zaczęło mieć różne „odbicia”. Skończyło się to wg ocen usmażeniem głównego procesora a że był brak gwarancji iż radio będzie pracować, zostało rozłożone na składniki „pierwsze” gdyż miało niezależne moduły na 2m i 70cm które zasiliły krótkofalowców mocną końcówką mocy do reanimacji innych radii.

– YAESU FT-817 (zwykły bez ND) – miałem cały komplet

 

 

– YAESU FT-8800

FT-8800 uważam za świetne radio szkoda tylko że bez APRS-u.

Poniżej mała galeria zdjęć: